Drodzy Bracia i Siostry,
Pan Jezus dzisiaj przypomina nam coś bardzo ważnego: to nie to, co z zewnątrz, czyni człowieka dobrym albo złym, ale to, co nosi on w swoim sercu.
Z biegiem lat uczymy się, że wygląd, zdrowie czy sprawność przemijają. Ale serce – nasze wnętrze – pozostaje miejscem, w którym codziennie spotykamy Boga.
Jezus mówi, że z serca mogą wychodzić rzeczy trudne: złość, zazdrość, żal, brak przebaczenia. Wielu z nas niesie w sercu doświadczenia całego życia: radości, ale też rany i krzywdy. Pan nie mówi tego, aby nas oskarżać, ale aby nas uwolnić. On zaprasza, by oddać Mu to, co ciężkie, i pozwolić, by oczyścił nasze serca swoją miłością.
Na jesieni życia szczególnie ważne jest serce pełne pokoju. Prośmy dziś Boga o łaskę prostoty, wdzięczności i przebaczenia. Bo serce, które ufa Panu, nawet w słabości ciała, staje się piękne i czyste w Jego oczach. A z takiego serca rodzi się dobro, które zostaje na wieczność.
